Kerstka publiczna!

W Wigilię rano choinki w kościele oczywiście już były ubrane, tylko lampki się nie świeciły, bo to jeszcze adwent.
Pamiętacie, jak pisałam o inspiracji do Kerstek? o pięknych gwiazdkach, aniołkach i bombkach z białego kordonka?
poczułam dokładnie ten sam, co rok temu, powiew piękna,
i postanowiłam wzbogacić choinkę o prototyp Kerstki – bo tylko on mi pozostał z całego zestawu.

Przyniosłam, powiesiłam,
a na sam koniec mszy, gdy Proboszcz dziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowanie Świąt – wymienił też panie, które przyniosły własnoręcznie wykonane ozdoby na choinki.
Miło mi się zrobiło niezmiernie, choć moja inicjatywa była oddolna i zupełnie poza paniami.

Zdjęcie nie oddaje uroku, bo po pierwsze te lampki psują cały efekt, a po drugie coś mi ręka drgnęła z emocji i się rozmazało lekko. Ale Kerstka jest!!!

!!!

!!

!

Ten wpis został opublikowany w kategorii ozdoby świąteczne, wzór po polsku. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.