Lato, Bałtyk i jak zrobić nupki

Lato wszędzie, a Bałtyk u mnie tylko w formie chusty, niestety.
Nie odzywałam się ostatnio, nawarstwiło się różnych takich skutecznie odciągających od przyjemności. Ale już prawie wszystko opanowane i pod kontrolą 🙂

Dzisiaj pokażę Wam chustę bardzo ażurową, to już druga robiona według tego wzoru, i wcale mi się jeszcze nie znudziło. Prawie cały motek Lace Dropsa na nią wychodzi, robi się i robi, ale warto!

Jak widać, chusta duża. Nawet bardzo duża. Powiem więcej, ogromna!
I dzięki temu zamotuje się wprost genialnie, wielokrotnie i na różne sposoby 🙂

Wzór nazywa się Baltic Blossoms (stąd tytuł posta) i kiedyś tam mnie przerażał tą wielką ilością guzełków. Ale od czasu, gdy opanowałam nową metodę ich robienia, to właściwie sama przyjemność.

Guzełki robię tak:

standardowo oczko prawe, narzut, oczko prawe itd., ale każde oczko prawe nawijam dwa razy. Potem na lewej stronie tylko zdejmuję te podwójne nawinięcia i przekładam wszystko bez przerabiania. A potem na prawej stronie przerabiam razem, bez kłopotów, bo oczka są luźniuteńkie i sama radość takie robienie razem 9 oczek. Dodatkowo, z tyłu guzełka idzie nitka, która go lekko wypycha do przodu.

A że dzisiaj środa i Wspólne Dzierganie i Czytanie u Maknety, to dołożę jeszcze lekturę.
Czytam Kraszewskiego, tytuł ‚Pogrobek’. Jak zwykle, podoba mi się.
Już się tak przyzwyczaiłam, że jak nie mogę niczego ciekawego znaleźć w bibliotece, biorę Kraszewskiego. A że on był bardzo płodnym pisarzem, to jeszcze mam całkiem sporo takich ‚wyjść awaryjnych’, hehe.

Ostatni weekend wakacji przed nami. Kto może, niech korzysta! Kto nie może, niech się nie smuci!
Pozdrawiam cieplutko :)))

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.