Grudniowe

W tym miesiącu będzie nieco inaczej, ale też miesiąc jest zdecydowanie inny 🙂
Po pierwsze – nie będziemy wspólnie dziergać przez cały miesiąc!
Po drugie – nie będziemy dziergać chusty!
Po trzecie – nie trzeba zamawiać włóczki przez internet!

czyli

KERSTKI :)))

Już od dawna chodziły za mną dekoracje świąteczne.
Z zazdrością oglądałam te cuda i cudeńka szydełkowe, podziwiałam delikatność i precyzję wykonania, zachwycałam się wszystkim detalami.
Nawet podjęłam kilka prób zaprzyjaźnienia się z szydełkiem,
ale okazało się,
że zupełnie nie ma między nami chemii …
Ja swoje, ono swoje, zero porozumienia i współpracy 🙁

A gdy w zeszłym roku w moim ulubionym kościele zobaczyłam, że wszystkie choinki, wysokie na kilka metrów, są od stóp do głów ubrane w szydełkowe ozdoby – poległam ostatecznie.
Postanowiłam, że żeby nie wiem co – ja też będę takie cuda miała!
Rozwiązanie było tylko jedno.
Wymyślić sposób, żeby te cuda zrobić na drutach.

Myślałam więc i myślałam,
wyobrażałam sobie różne warianty i różne koncepcje,
potem przeszłam do fazy prób,
wykonałam mnóstwo prototypów, mniej lub bardziej udanych,
i na koniec koncepcja wyklarowała się i weszła w fazę powtarzalności.

Jako, że to udzierg dość nietypowy – pisanie wzoru też było pracą pionierską!
Powstawała wersja za wersją,
modyfikowałam, upraszczałam, zmieniałam –
anglojęzyczne służyły mi nieustającą pomocą i wsparciem.
Byłam pełna podziwu dla ich anielskiej cierpliwości i uporu w pokazywaniu mi palcem coraz to kolejnych elementów do ulepszenia,
a fakt, że ciągle im coś nie pasowało zmuszał mnie do dopracowania wzoru do maksimum moich możliwości.

Nazwa została wymyślona przez Martę, która niniejszym zostaje ogłoszona oficjalną matką chrzestną udziergu 🙂
Kerst to po holendersku Święta Bożego Narodzenia i bardzo mi się to spodobało, tak pasująco brzmi.
Mam jeszcze drugą nazwę w zanadrzu, Violetty, ale udzierg dopiero w fazie koncepcji. Powstanie na pewno, i wtedy napiszę więcej 🙂

Ale do rzeczy!

Kerstki są cztery, i każda z nich jest rozpisana na dwa lub trzy rozmiary.

Umiejętności potrzebne do wykonania gwiazdek:
dzierganie na okrągło na drutach pończoszniczych
nabieranie oczek metodą dzierganą – knitted cast on
oraz
nabieranie oczek metodą kciukową – thumb cast on lub backwards eloop cast on
(jeśli masz wrażenie, że nie wiesz o co chodzi, wpisz w youtube angielskie nazwy, obejrzyj kilka filmików i wybierz ten, który najbardziej pasuje do Twojego sposobu dziergania, weź druty i włóczkę, na początek lepiej grubszą, i ćwicz, aż zacznie wychodzić Ci równo i elegancko)

dodatkowo trzeba będzie na końcu te gwiazdki usztywnić, ale znowu – sieć jest pełna pomysłów:
cukier, krochmal, klej wikol, Ługa itd.
wystarczy wpisać w wyszukiwarkę, nie będę więc powtarzać i powielać.

Potrzebne materiały:
druty pończosznicze, sztuk 4 lub 5, grubość dopasowana do włóczki
włóczka: może być kordonek (dostępny właściwie w każdej pasmanterii), mogą być resztki włóczek z chust, może być dosłownie wszystko i dowolnej grubości – z cienkiego wyjdą gwiazdki delikatne i filigranowe, z grubego porządne duże gwiazdy i gwiaździska.

Gdzie dziergamy i kiedy:
oczywiście wspólnie – w grupie na FB – ale też trochę inaczej.
Kiedyś tam ktoś zasugerował, żeby na wspólne dziergania robić wydarzenia – i właśnie tym razem chciałabym zobaczyć, jak to będzie działać.
Dziergamy więc w wydarzeniu o nazwie: KERSTKI – DZIERGANIE BŁYSKAWICZNE.
Termin: 11 – 17 grudnia, czyli jeden tydzień, od poniedziałku do niedzieli,
powinno spokojnie wystarczyć na walkę ze wzorem, wykonanie choć jednej gwiazdki, usztywnienie, zawieszenie na dowolnej gałązce i zrobienie zdjęcia.

Ostrzeżenie:
wzór jest nieco inny od tych, do których jesteście przyzwyczajone!!!
dodatkowo – jest to mała forma, co troszkę utrudnia dzierganie.
Konieczna jest umiejętność czytania ze zrozumieniem,
pożądane cisza, spokój i skupienie (na pewno przy pierwszej gwiazdce, potem już dowolnie, jak kto chce)
niezbędne są ponadto:
dopuszczenie możliwości wielokrotnego prucia,
samozaparcie w podejmowaniu kolejnych prób, jeśli od pierwszego razu nie wyjdzie.
Nieco inwencji własnej i odwagi,
chęć eksperymentowania.
MOŻE nie być łatwo, MOGĄ być łzy i irytacja!
znajomość ‚prawe / lewe’ bez żadnego doświadczenia w dzierganiu na okrągło może nie wystarczyć … choć jest też bardzo dobrym punktem wyjściowym – można przecież zacząć ćwiczyć już dzisiaj 🙂

Z drugiej strony – w grupie siła, wsparcie i moc!
Ode mnie dodatkowo gwarancja prywatnych korepetycji w razie potrzeby!

No i jak już opanujecie daną gwiazdkę, możecie jej dorobić siostrzyczek bliźniaczek w dowolnych ilościach, z każdą kolejną pójdzie szybciej i sprawniej 🙂


Zapraszam na wspólne dzierganie!!!
od dzisiaj będzie można dołączyć do wydarzenia,
w którym 11-go grudnia, w poniedziałek rano, opublikuję wszystkie niezbędne informacje dotyczące tej edycji!

Trochę mam stracha, jak to będzie tym razem,
coś tak czuję, że będę potrzebowała grupy wsparcia i pomocy do odpowiadania na wszystkie Wasze pytania i wątpliwości, bo sama mogę nie nadążyć z korepetycjami 😀

 

Do zobaczenia na zlocie gwiaździstym 😀 😀 😀
😀
😀

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii ozdoby świąteczne, Uncategorized i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.