Szal średnio ażurowy i zaproszenie na Wspólne Dzierganie :)

Tak zupełnie w międzyczasie wydziergałam chustę z Kid Mohairu.

Trochę wzorków, trochę gładkiego, trochę kolorów, choć nie za gęsto, dużo mohairu i cudowna lekkość.
To tak w skrócie 🙂


Dostałam 4 motki takiej właśnie włóczki, dość ciemnej, z bardzo długimi przejściami kolorów, i do tego całkowicie wolną rękę.
Nie mam wielu doświadczeń w dzierganiu z Kid Mohairu, a konkretniej to nie miałam ich wcale.
Szybko zorientowałam się, że 500m w 100 gramach wcale nie oznacza, że będzie się robić tak jak każdy ażur z tej grubości, i że jest kolosalna różnica w ‚możliwościach materiału’.
Wszelkie koncepcje skomplikowanych ażurów musiałam odrzucić już na wstępie, nie wyszłoby nic ciekawego.

Sięgnęłam do jednego z tych pomysłów, które ciągle czekają na realizację.
Czyli do Pomarańczowej.
Trochę zmodyfikowałam ażurek, zmniejszyłam całkiem sporo, i poszło 🙂
Z pewnymi przygodami oczywiście, widać powyżej, że środek wzoru musiał ulec modyfikacji, żeby się boki zgrały z ilością włóczki, nie było to zamierzone, ale wyszło całkiem znośnie.
Chusta ma być noszona jako szal, tak na ogrzanie ramion, pani w pasmanterii kazała kupić 4 motki i idealnie się wpasowała w potrzeby.
A druga opcja, to szalik gruby i puchaty.

Ja oczywiście nie wytrzymałam i do zdjęć pozawijałam tak, żeby choć trochę wzorku było widać.
Ale to wcale nie jest konieczne, można się szczelnie owinąć wokół szyi i żadnych wzorków nie eksponować, jedynie kolory.
Wszystkie zdjęcia jakieś takie buro-ciemne mi wyszły, opiszę Wam więc własnymi słowami, co widać :)))
Kolor główny to nasycony ciemny brąz, taki ciepły i głęboki. Przechodzi dość łagodnie w turkusowy granat, czy może ciemno niebieski. A trzecim kolorem jest dość zgniła zieleń, trochę oliwka, trochę khaki, ale zdecydowanie ciemniejszy, i zimny w odbiorze.
Całość układa się bardzo przyjemnie i wcale nie sprawia wrażenia ciemnych kolorów!

A teraz CZĘŚĆ DRUGA, czyli wspólne dzierganie 🙂
tak, tak, to już niedługo!!!
po przemyśleniach i rozważeniu Waszych sugestii zdecydowałam się założyć grupę na FB.
takie jedno miejsce, w którym będą się wszystkie wspólne dziergania odbywać.
miała być na dzisiaj, ale zupełnie sklęsłam ostatnio, i jeszcze parę dni potrzebuję, żeby ogarnąć.
I tak się zastanawiałam, czy już pisać w tym poście, czy poczekać.
Jak widzicie – piszę!
Gdyż
będziemy dziergać wspólnie Albanettę trójkątną.
Jest na tyle prosta, że nadaje się na pierwszą chustę, i na tyle ciekawa, że osoby bardziej zaawansowane nie powinny się przy niej nudzić 🙂
Moja jest z Alpaki Dropsa, 
a Alpaka Dropsa, oraz inne Dropsa włóczki można akurat teraz kupić taniej.
Więc piszę, 
bo może ktoś chce skorzystać z okazji 🙂
Na moją dużą Albanettę, wymiary 93 x 186cm, po zblokowaniu oczywiście, poszły prawie 4 motki.
Czyli jakieś 660 metrów.
A jeżeli ktoś chce sobie przyszykować inną włóczkę – nie ma sprawy, nie może tylko być zbyt cienka, bo to nie jest wzór na cieniznę, słabo wychodzi 🙂 400 m w 100g to minimum, żeby ładnie wyglądało 🙂
wszystkie pozostałe informacje, łącznie z tutorialem ‚jak zacząć’, podam za tydzień 🙂
we wtorek, 3 stycznia, już w Nowym Roku 🙂
I już się cieszę, wspólne dzierganie Mehmnediry bardzo mi się podobało!
Pozdrawiam ‚międzyświątecznie’, wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.