Dziki Róż – oswojony :)

Można się nawet z nim zaprzyjaźnić 🙂

Dla przypomnienia, moja wersja wygląda tak:

 A tak wyglądają wersje moich polskich testerek:

Dziki Chaber wydziergany przez Anię, którą znacie z bloga Kogel-mogel:

Dziki Błękit wydziergany przez Renatę, która bloga nie prowadzi, a skoro nie mogę podać linka, więc zdjęć będzie więcej.

 Dzika Biel wydziergana przez Kamillę z bloga Moje domowe zacisze:

Mam nieodparte wrażenie, że każda kolejna chusta, czy to wydziergana przez testerki angielskojęzyczne czy polskie, jest coraz piękniejsza, a na pewno piękniejsza od mojej.

I jeszcze bardzo mi się podoba, że nazwa okazuje się tak bardzo elastyczna 🙂

Wzór po polsku jest dostępny, można go uzyskać bezpośrednio ode mnie (wyślij maila) lub na ravelry, TUTAJ, i przy okazji poczyniłam takie oto spostrzeżenie, które po raz kolejny dowodzi mojej naiwności niestety:

od stycznia w krajach UE do ceny pdfu doliczany jest VAT, jeżeli ten pdf wysyłany jest automatycznie.
Jeżeli zaś wysyłany jest ręcznie, VAT nie obowiązuje.
Myślałam sobie: każde państwo potrzebuje zarobić, niech będzie.
I właśnie się dowiedziałam, że nasz polski VAT jest dużo wyższy niż w innych krajach, co mnie oburzyło. Dlaczego nasze państwo potrzebuje zarabiać więcej? Skoro inne kraje jakoś dają radę ściągając od obywateli mniej?
Mało ogarnięta jestem, prawda? programowo unikam nabywania takiej wiedzy, jak stawka VAT, ale chyba jednak powinnam się trochę zainteresować …

Pozdrawiam gorąco, niech te pozdrowienia ocieplą i rozświetlą Wam choć trochę te lipcowe deszczowo-ponure chłody 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.