Shrimp Cracker wersja ostateczna

W nawiązaniu do poprzedniego posta – wszyłam rękawy i tym samym zakończyłam noszenie tuniki, a zainicjowałam noszenie swetra.

 
 

Bawełna, więc za długo go w tym sezonie nie ponoszę, bo zimny, 
ale póki jeszcze nie ma mrozów, to mogę sobie pozwalać.
Zawsze, jak coś nowego udziergam, 
to uwielbiam to nosić właściwie non-stop.
 

Rękawy ładnie się komponują z całością, też mają dziurki i to dodaje im uroku. A jak się pod spód włoży długi rękaw, to nawet nie wwiewa przez te ażury zimnego powietrza.

A najbardziej podobają mi się dwie rzeczy. Fakt, że ten sweter posiada talię. Tak się dzięki temu ładnie układa na figurze i tuszuje jej ewentualne mankamenty. Oraz kolor – dojrzała malina w pełni sezonu. Aż ślinka cieknie na samo spojrzenie!

Witam nową obserwatorkę, zachęcam do pozostania. Wszystkich odwiedzających pozdrawiam gorąco i słonecznie!

PS pisany po paru latach: Jednak nie swetry lecz ażury zawładnęły moim sercem, dziergam, projektuję, publikuję wzory i schematy na przeróżne chusty, szale, zamotki. Lubię też wszelkie inne akcesoria: czapki, rękawiczki, mitenki. Jakiś czas temu stworzyłam pierwsze poncho i przymierzam się do następnych 🙂
Ten blog stał się zapisem mojego życia dziewiarskiego oraz wielu historii, które przy dzierganiu się wydarzyły – zapraszam do lektury!
Moje wzory są w pdf i podane są w nich wszystkie potrzebne informacje oraz schematy i opisy słowne oczko po oczku. Wszystkie moje wzory można zobaczyć na RAVELRY lub TUTAJ na blogu. Ravelry jest stroną sprzedażową i tam kupuje się automatycznie, a jeśli ktoś woli ominąć te wszystkie międzynarodowe transakcje i woli tradycyjny przelew na konto, wtedy proszę o kontakt ze mną (y.mleczyk@gmail.com)    

Ten wpis został opublikowany w kategorii sweter i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.