Vizand. Wzór po polsku.

I oto nadszedł ten moment, kiedy Vizand zostaje przedstawiony szerokiej publiczności!
Wzór łączy elementy ściągacza francuskiego ze ściegiem gładkim, a zaletą takiego połączenia jest nierównomierna faktura, która jest jeszcze wzmocniona przez różne odbijanie się światła i tworzenie złudzenia wielowymiarowości oraz różnych odcieni tego samego koloru. Dodatkowo, szal jest dwustronny!

Panie i Panowie, oto Vizand!

Skąd taka nazwa?
Oczywiście z lektury.
Przy dzierganiu słuchałam sobie audiobooka „Przemija postać świata” Hanny Malewskiej. Książka historyczna, osadzona w czasach upadku Imperium Rzymskiego i tworzenia się nowej rzeczywistości. Przechodzenie ze starożytności do średniowiecza.
Jednym z bohaterów fikcyjnych jest Wizand, członek plemienia Ostrogotów, którzy właśnie podbili Italię. Bardzo fajna postać, wielowymiarowa i intrygująca.

To długi audiobook, a nawet bardzo długi.
Idealnie wpasował się w moje dzierganie, a nawet więcej – w moim mózgu nastąpiło totalne zgranie się wyrabianego wzoru i akcji książki! Do tego stopnia, że gdy po pewnym czasie zabrałam się za drugiego Vizanda, to od razu włączył mi się w głowie tryb „Przemija postać świata” i same z siebie zaczęły się mi przypominać przygody Wizanda i ich tło historyczne.

Jako, że książki słuchałam i nie widziałam imion w wersji pisanej, to jakoś tak zawsze myślałam o Wizandzie przez V, a nie przez W. Przedstawiony w ten sposób wydawał mi się subtelniejszy, elegantszy, szlachetniejszy.
I tak też ochrzciłam najnowszy wzór – Vizand.

Najciekawsza w Vizandzie jest faktura.
Nawet jeśli wydzierga się go z jednokolorowej włóczki, to i tak będzie się wydawało, że ta włóczka ma wiele odcieni. Fragmenty oczek prawych przeplatają się z fragmentami oczek lewych, światło zupełnie inaczej się od nich odbija i tworzy złudzenie wielokolorowości.
Fragmenty ściągaczowe dodatkowo to złudzenie podkreślają, a przy tym dodają całemu udziergowi przytulnej mięsistości.

Zawahałam się nieco przed użyciem ostatniego przymiotnika.
Mięsisty … hmmm…
czy to przypadkiem nie skojarzy się z mięskiem, mielonym na przykład?

Na takie wątpliwości najlepsze jest poszukanie synonimów danego słowa,
zaczęłam więc wpisywać w wyszukiwarce mięsisty.
Nie dokończyłam, bo google zaczęło podpowiadać ciąg dalszy.
I co podpowiedziało?
na pierwszym miejscu mięsisty sweter
a na drugim mięsisty szal!

Zrezygnowałam z wątpliwości!
Vizand JEST mięsisty, i tę cechę ma dzięki ściągaczowi angielskiemu.
Ale że ten ściągacz pojawia się we fragmentach, to jednocześnie szal jest miękki, przytulaśny i świetnie się układa.

Vizand jest dwustronny.
Wzór układa się nieco inaczej na lewej stronie, oczka ściągacza też są nieco inne niż na prawej.
Daje to dodatkowe możliwości zamotania udziergu, można eksponować albo konsekwentnie jedną stronę, albo obie na raz.
Zależy od fantazji!
Na zdjęciu poniżej pokazałam obie strony szala: pod spodem lewa strona, na wierzchu prawa.
Niby to samo, a jednak inaczej 😊

Wzór jest powtarzalny,
na początku może wydawać się skomplikowany choćby z tego powodu, że trzeba posługiwać się schematem / opisem słownym.
To nie jest wzór, w którym od pierwszego rzędu dzierga się intuicyjnie.
Ale to zupełnie nie oznacza,
że to wzór skomplikowany.
Po prostu trzeba się do niego przyzwyczaić, poznać go i zaprzyjaźnić się z nim
zanim stanie się intuicyjny.

Wzór główny wyrabia się na prawej stronie.
Nie ma skomplikowanych ściegów: 2 oczka razem, dodanie jednego, oczka prawe i lewe.
Tyle, że trzeba pilnować całego układu.
Lewa strona to kombinacja oczek lewych i oczek prawych, te prawe przerabia się na dwa sposoby.
I tyle!
Vizand oswojony 😊

Mój Vizand powstał ze Sweet Ombre nr 23 od Dziergaczkowo.
Motek 1200m, 4 nitki, bawełna/akryl.
Specjalnie wybrałam motek, w którym kolory idą od najciemniejszego do najjaśniejszego i potem wracają do punktu wyjścia. Wydaje mi się, że taki układ bardzo dobrze sprawdza się na prostokątne szale, powstaje spokojna, dość elegancka klasyka.
Szal wyszedł duży, 58x186cm.

Można też wydziergać Vizanda z grubszej włóczki i węższego, wtedy wyjdzie wersja szalikowa. Taka grubsza, konkretniejsza, typowo zimowa.
Fajna, bo wzór będzie jeszcze bardziej wyrazisty i przyciągający uwagę.

Wzór jest dostępny na ravelry, po polsku i po angielsku.
Jest też dostępny bezpośrednio ode mnie i wtedy kosztuje 20 złotych, kontakt y.mleczyk@gmail.com lub przez FB.

Jako, że to premiera – jest oczywiście promocja, minus 20% od ceny regularnej, i potrwa ta promocja do końca stycznia 2022.
Ravelry nalicza ją po wpisaniu kodu Vizand,
a przy kontakcie osobistym naliczam ją sama,
wzór kosztuje wtedy 16 złotych.

PS. Wszystkie moje wzory można zobaczyć na RAVELRY lub na blogu w poście zbiorczym TUTAJ.
Ravelry jest stroną sprzedażową i tam kupuje się automatycznie, a jeśli ktoś woli ominąć te wszystkie międzynarodowe transakcje i woli tradycyjny przelew na konto, wtedy zapraszam do kontaktu ze mną (y.mleczyk@gmail.com)  

Ten wpis został opublikowany w kategorii szal, wzór po polsku i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.