Kocyk dla maluszka

Zrobiony już jakiś czas temu, i zupełnie nie pamiętam dlaczego nie pokazany od razu.


Początkowo miałam w planie wymyślić jakąś autorską wersję, ale okazało się, że tworzenie kocyka dla Emilki – kto nie pamięta, niech kliknie TUTAJ – wyczerpało moje możliwości twórcze w zakresie kocyków dla dziewczynek.
I poszłam w dzierganie odtwórcze.
Znalazłam gdzieś w internecie chińskie wzory, wybrałam akurat ten, dodałam ryżową ramkę i właściwie to wszystko, jeżeli chodzi o pracę koncepcyjną.


Wersja jest z bawełny, taka uniwersalna z podkreśleniem, że bardziej na lato.
Obdarowana panienka urodziła się w kwietniu, kocyk dotarł do niej gdzieś w maju,
i właściwie ledwo dotarł, a już zaraz niedługo poleciał razem z całą rodziną zwiedzać Australię.


Ażury z bawełny wychodzą całkiem przyjemnie i dość dobrze się sprawdzają, jedyny minus jak dla mnie to cieniutkie druty – mam tendencję robić bardzo luźno i dobrze się to sprawdza w szalach.
Kocyk zaś ma swoje prawa, i za bardzo dziurawy być nie powinien.
Walczyłam więc z naturalną tendencją do rozwlekania oczek przy pomocy drutów 2.5mm, próbowałam też robić na 2mm, ale bałam się, że zaraz mi się połamią przy takiej ilości oczek.


Kocyk zasadniczo się sprawdził w działaniu. Był przyjęty z zadowoleniem i używany na bieżąco.
Wydaje mi się, że to jest taki dobry prezent dla maluszka, ani nie ma problemu z rozmiarem ani z fasonem. Robi się co prawda dość długo, ale zawsze można wybrać prostszą wersję bez ażuru i wtedy idzie szybciej.
Tak sobie nawet przemyśliwuję, że gdyby trafił się w rodzinie jakiś chłopak, to pomysł na chłopakowaty kocyk chyba już mam :))


Pozdrawiam serdecznie i długo-weekendowo :)))

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii dla dzieci, kocyk i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.