Florencja 2

Powtórki mają to do siebie, że czasami wychodzą idealnie,
zdarza się, że nawet lepiej niż oryginał.
A czasami wychodzą mniej idealnie, taka jakby lekka podróbka …


Kto pamięta bizantyjską wersję Florencji?

Tak dla przypomnienia i kontrastu,
bo może nie chce Wam się klikać w link i się rozpraszać:

.
Bizantyjska, gdyż producent tak nazwał ten właśnie bardzo konkretnie niebieściuchny kolorek.

Druga Florencja powstała z tej samej włóczki, kolor tym razem bez nazwy, sam numer miał,
i okazuje się niezbicie,
że nie każdy wzór nadaje się na każdy kolor.

Moim zdaniem Florencja ‚kawa z mlekiem’ wyszła dużo słabiej, niż Florencja ‚cesarstwo wschodniorzymskie’ 🙂
kolor za mało wyrazisty i zdecydowany, takie nasze północne blado-mdłe przejściowe klimaty …

I pewnie, patrząc na pierwsze zdjęcie, uważacie, że trochę przesadzam?

Patrzcie więc dalej!

Obiektywnie ładne, ale w kontraście do niebieskiego – takie jakieś mniej ciekawe 🙂

.
Miękkość, łagodność, delikatność.

.
I tylko pod światło nabiera więcej charakteru!

.
A potem znowu go traci …

.
Jakie to jednak ważne jest dopasować kolor do wzoru, prawda?

pozdrawiam ciepło!!!

ps. wzór nie jest mojego autorstwa, nazywa się Lace Scarf Florence i można go kupić na ravelry 🙂

🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii chusta, szal i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.