Na mitsy już czas

Dzisiaj w pracy zainaugurowałam sezon mitsowy!
Już parę dni temu przezornie zaniosłam tam sobie parkę i zamknęłam w szafce na wszelki wypadek.
I ten wszelki wypadek wypadł dzisiaj.
Gwiździ na polu jak wściekłe, drzewa za oknem tańczą jak szalone,
a ja zadowolona z siebie wyciągam swoje mitsy
i od razu mi humorek się polepsza!!!

Czego i Wam życzę! A jeżeli jeszcze mitsów nie macie, koniecznie wydziergajcie sobie choć jedną parę. Tutaj jest szczegółowo rozpisane, jak to zrobić 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.