Zrób sobie mitsy część 2

Dzisiaj część 2, czas na klin na kciuk.

Najpierw pokażę, jak dodawać oczka.
Ogólna zasada jest taka: podnosimy szczebelek między oczkami i przerabiamy na prawo tak, żeby wyszło oczko przekręcone.

A teraz szczegóły:
szczebelek możesz podnieść albo drutem lewym ruchem od przodu do tyłu (zdjęcie górne po lewej stronie), albo drutem prawym ruchem od tyłu do przodu (zdjęcie górne po prawej stronie). Następnie włóż w podniesiony szczebelek drugi drut tak, jak do przerabiania oczka na prawo (oba zdjęcia dolne, pokazują tak naprawdę to samo) i przerób na prawo.

Powinno Ci wyjść oczko przekręcone. Gdyby nie było przekręcone, wyszłaby w miejscu dodania dziura, a to przecież mają być mitenki do grzania, a nie ażur 🙂

Część teoretyczna skończona, wracamy do mitenek.
Masz zrobiony mankiet. Policz rzędy ściągacza, potem przy drugiej mitence będzie łatwiej i szybciej namierzyć miejsce zaczynania klina.

Ustaw się na początku rzędu. Możesz zdjąć marker, żeby Ci nie przeszkadzał.
Pierwsze oczko w rzędzie to oczko prawe. Klin będziesz tworzyć po jego obu stronach,
czyli
dodaj 1 oczko
przerób 1 oczko na prawo – to będzie środek klina
dodaj 1 oczko
i dalej już podążaj za wzorem, czyli oczko lewe, oczko prawe, oczko lewe, oczko prawe …

Na zdjęciu strzałki pokazują dodane oczka, trochę jest tam ciasno, ale właśnie o to chodzi, żeby się nie rozwlekało tylko było ściśle 🙂

Gdy zrobisz pełne okrążenie i dojdziesz do pierwszego oczka dodanego możesz założyć marker.
Wszystkie oczka dodane i oczka między nimi będziesz przerabiać na prawo.
Teraz przez 3 następne okrążenia nic się nie dzieje, zaczynasz okrążenie od 3 oczek prawych, a potem ściągacz do końca rundy.

Nie musisz liczyć okrążeń, wystarczy, że policzysz oczka nad tymi dodanymi – patrz żółte strzałki poniżej.

Po przerobieniu 3 okrążeń znowu dodajesz oczka na klin, czyli:
dodaj 1 oczko
przerób 3 oczka na prawo
dodaj 1 oczko

Przerabiasz kolejne 3 okrążenia i znowu powiększasz klin. Idziesz według tego schematu, aż będziesz miała 13 oczek w klinie kciukowym. Tak jak na zdjęciu.

Dojeżdżasz do końca okrążenia, odkładasz robótkę, robisz sobie kawę i napawasz się osiągniętym sukcesem.
Po czym bierzesz aparat i fotografujesz, bo przecież inne współ – dziergaczki też muszą to zobaczyć 🙂 i skomentować 🙂

Ciąg dalszy jutro, czyli w środę. Będziemy kończyć dłoń, a w czwartek weźmiemy się za kciuka.
Potem jeszcze druta mitenka, i gotowe.
I wtedy …
śnieg przestaje padać,
robi się piękna pogoda,
a my z bólem serca odkładamy gotowe mitenki do szuflady …
to taka ironiczno-satyryczna wersja rzeczywistości à la Yellow Mleczyk 🙂

CZĘŚĆ 1, CZĘŚĆ 3, CZĘŚĆ 4 i PREZENCIK 🙂

Pozdrawiam po egipsku:

obyście żyły wiecznie i oby bogowie dali Wam wężową przezorność i wzrok jastrzębia!
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.