Dziki róż – chusta błyskawiczna

Nie tak dawno pokazywałam ostatnie farbowanki – dziękuję za wszystkie komentarze pod ich adresem. Zielony podobał się bardziej, ale ja koncepcję chusty miałam na róż. Dziki – jak podali producenci farbki.

Zassało mnie dość mocno, a że ja czasu mam dużo (co ponoć nie jest zbyt powszechnym zjawiskiem, no ale cóż – ja tak mam), to mogę zameldować, że chusta gotowa. Wygląda tak:

Ażurowy ażur w kształcie półksiężyca, z dzióbkami, z brzegiem ‚grubszym’ wzorem, który wyrasta z ‚drobniejszego’. Na bieżąco wymyślałam, zapisywałam, zmazywałam, prułam, dziergałam, zmieniałam, prułam znowu, dziergałam od nowa, no i żeby nie na wielkiej ilości oczek, to na starym akrylu – próbek zrobiłam bez liku, ale w końcu wszystko zagrało.

Poszedł prawie cały kłębek, jakieś 350 metrów. Tak liczyłam, żeby chusta wyszła z motka 50-gramowego włóczki typu lace. Moja włóczka jest minimalnie grubsza, ale to nic nie zmienia.

Jak zwykle przy ażurach nie udało mi się robić ściśle. Nie wiem, skąd to mam, ale każda – dosłownie każda – dziewiarka, która kiedykolwiek dla mnie testowała ażury, robiła na grubszych drutach i wychodziła jej ściślejsza koronka. Ja chyba robię baaardzo luźno, bo pomimo, że druty wybieram cieniutkie, to i tak wychodzi pajęczyna.

Mam nadzieję, że Dziki Róż Wam się spodoba! Wzór jest dostępny po polsku i po angielsku, na raverly lub bezpośrednio ode mnie 🙂

Pozdrawiam gorąco 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.