WCiD – Bogumił, Barbara i czapka zagwozdka

Ze zdumieniem odkryłam, że dzisiaj środa. Tamtą przegapiłam, głównie z racji problemów z komputerem, jakoś tak odmówił współpracy, i niewiele brakowałoby, żeby i dzisiejsze Wspólne Czytanie i Dzierganie u Maknety przeszło obok mnie.
Całe szczęście inne dziewiarki czuwają i publikują posty, a ja dzięki temu w ostatniej chwili dziennego światła cyknęłam fotkę, no i teraz biorę się za pisanie.

Zacznę od zaległości, przez kilka ostatnich WCiDów na tapecie była u mnie czapka czerwono-czarna. Jakoś powoli mi szła, była taką odskocznią na ‚w międzyczasie robótkowym’. Wreszcie skończona i mogę zaprezentować wersję spersonalizowaną LILYNET:

 Czapka jest dwustronna, z jednej strony w kratkę, a z drugiej w paski, wygląda zupełnie inaczej, i to mi się w niej bardzo podoba. 
Nie jest to pierwsza czapka, którą zrobiłam według tego wzoru, była już zielona.
Lubię skomplikowane wzory, przekładanie oczek, narzucanie, krzyżowanie
itd. Ta czapka jest wprost idealna dla takiego kogoś jak ja.
 

A ja robię sobie kolejną czapkę. Zagwozdkę, bo będzie wymagała pomyślenia. Mam trochę takiej fajnej wełny w kolorze głównie fioletowym z różnymi odcieniami. Zaczęłam taką zwyczajną ciepłą czapę, ale już widzę, że nie wystarczy tego fioletu. Muszę coś do niej dodać, i to tak, żeby nie rzucało się w oczy za bardzo. Pewne pomysły już mam, wymagają sprawdzenia, czy to zadziała.

Nic nie czytam. Przez ostatnie 2 tygodnie TVP Historia powtarzało ‚Noce i dnie’, oglądałam codziennie z dużą przyjemnością, a teraz słucham audiobooka. Pięć tomów, więc będę mieć zajęcie na jakiś czas. Co mi bardzo odpowiada 🙂

Pozdrawiam wspólnie z Niechcicami 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.