Yarn Along – Gogol i początek chusty

Pogoda sprzyja środowej zabawie u Maknety. Pada, szaro, ponuro, tylko usiąść i dziergać, dziergać, dziergać …

Słucham Gogola ‚Martwe dusze’. Genialnie czyta Andrzej Szczepkowski i dzięki temu świetnie się bawię. Gdyby nie ta rewelacyjna interpretacja, podejrzewam, że nie przebrnęłabym. A już na pewno nie zmogłabym książki. I proszę, kolejny dowód, jak opakowanie może zmienić podejście do produktu …

Na drutach początek chusty z mojej farbowanki. Technika dla mnie nowa, chusta w kształcie półkola, zaczyna się od średnicy, czyli nabiera się jakąś okropnie dużą ilość oczek, potem rzędami skróconymi dochodzi do środka i zaczyna formować półkole. Metoda wymaga skupienia i ciągłego liczenia oczek. Mam pewne wątpliwości, co z tego wyniknie, bo w razie pomyłki spruć będzie ciężko. Choć właściwie to nie, spruć będzie bardzo łatwo, ale wszystko do spodu. Ciężko będzie zatrzymać się w wybranym miejscu i połapać oczka.

Pozdrawiam jesiennie. Bo jesień idzie. Nie ma na to rady …

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.