Petronela – full zestaw

Długo trwało, jakoś nie mogłam się przebić i ogarnąć wszystkich elementów.
Tym bardziej się cieszę,
że Petronela zestaw gotowy 🙂

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania Petronela – full zestaw została wyłączona

Listopadowe ‚Podziergajmy wspólnie’

Tym razem będzie nieco inaczej, post bez zdjęć, samo pisanie 🙂
oraz czytanie 😉

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Otagowano , | Możliwość komentowania Listopadowe ‚Podziergajmy wspólnie’ została wyłączona

Pomarańczowa, czyli Nastrucja

Wydziergana w lecie zeszłego roku.
Obfotografowana również wtedy. Zaparłam się wtedy, że zdjęcia bez pomocy białej pani mają być 🙂
Troszeczkę ją sobie ponosiłam dla przyjemności, tak minimalnie.
Na jesieni poleciała do amerykańskiej koleżanki i zaliczyła całą zimę w Nowym Jorku.
Wiosną upomniała się o siebie samą, i zaczęłam pisać wzór.
Konkretnie to w maju było, siedziałam w komisji i działałam ‚poza tematem’ 🙂
Wczesnym latem – testy.
Wzór opublikowany w lipcu, i właśnie wtedy osiadłam na laurach, gdyż w mojej świadomości o Nasturcji na blogu już opowiadałam 🙂

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Otagowano , | 14 komentarzy

Petronela Druga :)

Tak dla lepszej wizualizacji, jak wzór wygląda z innej włóczki 🙂

sama byłam bardzo ciekawa, co z tego wyniknie,
no i na bazie tej ciekawości machnęłam wersję merynos.

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Otagowano , | 4 komentarze

Ukośny

jeszcze jeden udzierg z serii ‚dzierganie bezmyślne’,
takie niby nic, a oczy cieszy 🙂


Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Otagowano , | 8 komentarzy

W październiku wspólnie dziergamy …

Petronelę 🙂
Szal prostokątny, raczej ciepły, raczej grubszy i najlepiej w konkretnym kolorze – bo przy jesienno-zimowych szarugach takie są najlepsze 🙂
ogrzewają i ciało, i duszę!

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Otagowano , , , | 7 komentarzy

Dooneen

a właściwie wariacja na temat, bo nie do końca według pomysłu autorki wzoru.
Wyszło zgodnie z planem i wyobrażeniami, a że długo trwało i nie było łatwo – to tym bardziej cieszy 🙂

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii chusta | Otagowano | 8 komentarzy

Emilka

Emilka to przeurocza panienka, która od niedawna gości w naszej rodzinie 🙂

.
A dlaczego ją Wam przedstawiam?

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii dla dzieci, wzór po polsku | Otagowano , | 11 komentarzy

Dzierganie odstresowujące

zależy od natężenia stresu i odporności osoby dziergającej.
Przy stresie nie bardzo dużym i średnim wychodzą mi nawet dość skomplikowane ażury, zwłaszcza, gdy ten stres dotyczy spraw ‚zewnętrznych’.
Przy stresie większym – dziergam coś prostego.
Najlepiej francuzem i najlepiej, żeby włóczka była kolorowa – wtedy wartość terapeutyczna największa 🙂

I właśnie taki ‚większy’ stres, czy raczej jego rozładowanie stoi za tym udziergiem 🙂

Powstał już jakiś czas temu, nie jest udziergiem z ostatniej chwili.
Zdążyłam go zblokować i porobić zdjęcia, zanim rozpoczął się stres o takim natężeniu, że na pewien czas wykluczył dzierganie czegokolwiek.
Bo niestety nic nie jest stuprocentowe, nawet dzierganie jako antidotum na stres ma swoje granice 🙂

Szalik najprostszy z możliwych, taki bezmyślny.
Tyle, że paski po skosie i trochę dziur, ale te dziury to też zupełnie nieregularne, tak na natchnienie i fantazję powstawały.

Za to włóczka ciekawa – Noro King – o takim dziwnym składzie:
33% mikrofibra, 23% jedwab, 23% mohair ale chyba z kozy (?) i 20% wełna.

To moje pierwsze zetknięcie z Noro i przyznam, że ta włóczka dostarczyła mi mieszanych wrażeń.

W dotyku średnio ciekawa, niby miękka, a trochę sztywna.
Przyglądając się z bliska – tak jakby sklejone dwie nitki.
Następstwo kolorów co najmniej zdumiewające, w trakcie robótki co i rusz byłam dość mocno zadziwiona i zaintrygowana, co to z tego wyjdzie.

 

Wyszło jak wydać, zupełnie nieźle, choć  jak dla mnie dalej intrygująco.
Jakoś tak kolorystycznie pory roku zupełnie pomieszane, brak jednej tonacji.

Włóczka już nie jest produkowana, więc nie ma problemu, co dalej 🙂 dziergać coś więcej, czy odpuścić 🙂

I jeszcze szal w całej rozciągłości – tak się na nim jesień i wiosna przeplatają, z zimowymi wstawkami 🙂

Pozdrawiam ciepło! koniec wakacji, koniec laby, od września bierzemy się za Zosię i dziergamy, dziergamy, dziergamy … 🙂

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Otagowano , | 7 komentarzy

Jagodowe marzenie – Marysia

Wrześniowe ‚Podziergajmy wspólnie’ to Zosia.

Ale cóż to byłaby za Zosia, gdyby nie miała Marysi do towarzystwa?
Bo przecież Zosia i Marysia muszą iść w parze 🙂


Zdjęcie powyżej, tytułowe, na dumnej projektantce. 
Jakby to moja mama ujęła – mina kota, który się dobrał do śmietany 🙂


Marysia powstała na bazie tej samej koncepcji, co Zosia,
czyli
znaleźć sposób na dwa 50-gramowe motki włóczki skarpetkowej,
i to w dodatku motki zupełnie różne.

Z dwóch takich samych powstałaby bez problemu średniej wielkości zamotka,
z pojedynczego – niestety nie.

A te motki jakoś tak zostają po większych projektach,
albo człowiek kupi, bo go fantazja poniesie
i w dodatku
zazwyczaj są takie piękne, że o pozbyciu się nie ma mowy,
trzeba przerobić 🙂

A żeby przerobić – potrzeba wzoru, który wyeksponuje te zmieniające się kolory.

Czyli innymi słowy – będą różne ściegi i elementy dekoracyjne,
ale tak dobrane, żeby główna rola przypadła kolorystyce.

I tym sposobem powstała chusta prosta i łatwa w wykonaniu,
bardzo logiczna i intuicyjna,
świetnie nadająca się dla osób początkujących, gdyż sukces jest właściwie gwarantowany 🙂
oraz dla zaawansowanych, jako przerywnik przy skomplikowanych wzorach 🙂

Zwłaszcza, że Marysia ma jeszcze jedną przeogromną zaletę – blokowanie odbywa się zupełnie bezwysiłkowo i nie potrzeba do niego ani jednej szpilki!!!

Ja swoich Maryś już mam kilka,
druga wersja kolorystyczna znajduje się na stronie wzoru – kto ciekawy, wystarczy kliknąć TUTAJ 🙂

Pozdrawiam ciepło i serdecznie :)))

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Otagowano , | 10 komentarzy